Jak rezygnacja z alkoholu odmieniła moje życie – historia Arka Lewandowskiego
Alkohol towarzyszy wielu z nas od najmłodszych lat, często stając się nieodłącznym elementem życia towarzyskiego i codziennych rytuałów. Jednak dla niektórych osób picie staje się pułapką, z której trudno się wydostać. Arek Lewandowski, ekspert neurolingwistycznego programowania i trener komunikacji, dzieli się swoją osobistą historią, opowiadając, jak ponad siedem lat temu podjął decyzję o całkowitej rezygnacji z alkoholu i innych używek oraz jak ta zmiana wpłynęła na jego życie.
Pierwsze kontakty z alkoholem i początki problemów
Arek swoją przygodę z alkoholem rozpoczął już w wieku 14 lat. Pierwsze doświadczenia z mocnym alkoholem, jak wódka, miały miejsce podczas domówki u kolegi. Już wtedy zdarzyło mu się upić do nieprzytomności, co wywołało u niego mieszane uczucia – z jednej strony fascynację, z drugiej problemy w domu i początek buntu. W kolejnych latach alkohol i inne używki stały się stałym elementem jego życia, zwłaszcza w okresie młodzieńczym i wczesnej dorosłości.
Arek wspomina, że był znany z „mocnej głowy” i potrafił wypić ogromne ilości alkoholu, nie tracąc przy tym kontroli nad sobą. Jednak ta zdolność nie była powodem do dumy, lecz raczej przyczyną wielu nieprzyjemnych sytuacji i problemów zdrowotnych. Weekendowe imprezy, codzienne picie podczas wakacji i brak umiaru w spożywaniu alkoholu prowadziły do poważnych konsekwencji – zarówno fizycznych, jak i emocjonalnych.
Życie w rytmie imprez i jego konsekwencje
Po ukończeniu szkoły Arek szybko zaczął pracować w sprzedaży ubezpieczeń i produktów finansowych. Mimo sukcesów zawodowych, jego styl życia nie ulegał zmianie – weekendy i wakacje nadal były czasem intensywnego imprezowania. Praca w sprzedaży, choć dawała dobre zarobki, była dla niego źródłem stresu, który często próbował łagodzić alkoholem.
W tym okresie Arek zauważył, że jego życie przypomina sinusoidę – okresy wzlotów zawodowych przeplatały się z upadkami spowodowanymi nadmiernym piciem i kacami. W efekcie szybko wypalił się zawodowo, a jego zdrowie i kondycja fizyczna uległy znacznemu pogorszeniu. W pewnym momencie ważył aż 115 kilogramów przy wzroście 178 cm, co było efektem niekontrolowanego jedzenia, braku aktywności fizycznej i ciągłego spożywania alkoholu.
Moment przełomowy – decyzja o zmianie
Przełom nastąpił około 2017 roku, kiedy Arek zaczął dostrzegać, że nie ma kontroli nad swoim życiem. Zauważył, że picie alkoholu prowadzi go do utraty kontroli, a imprezy i używki stają się pułapką, z której trudno się wydostać. Szczególnie uderzające było dla niego doświadczenie porannego kaca po imprezie, podczas której planował wypić tylko jedno piwo, a skończyło się na intensywnym upiciu.
Arek zrozumiał, że jego środowisko i krąg znajomych, z którymi spędzał czas, są jednym z głównych czynników utrzymujących go w nałogu. Postanowił więc zmienić otoczenie i wyprowadzić się z rodzinnej Bydgoszczy do Gdańska. Dzięki temu ograniczył kontakty z dawną ekipą i zmniejszył częstotliwość imprezowania.
Wyzwanie „One Year No Beer” i początki trzeźwości
W Gdańsku Arek zaczął czytać książki rozwojowe i rozwijać się intelektualnie. Poznał przedsiębiorcę, który zainspirował go do podjęcia wyzwania „One Year No Beer” – roku bez alkoholu. Dla Arka, który od 14 roku życia praktycznie nie miał dłuższej przerwy od picia, było to ogromne wyzwanie.
Ostatnia impreza, na której się upił, miała miejsce na firmowej wigilii w 2017 roku. Po niej postanowił całkowicie zrezygnować z alkoholu. Już na Sylwestra nie pił alkoholu, budując w sobie nową tożsamość osoby trzeźwej.
Korzyści z życia bez alkoholu – zdrowie, umysł i sukcesy
Rezygnacja z alkoholu przyniosła Arka liczne korzyści. Zaczął chudnąć, odzyskał kontrolę nad dietą i wrócił do regularnych treningów na siłowni oraz biegania. Jego celem było przebiegnięcie 5 km poniżej 50 minut, co na początku wydawało się nieosiągalne, ale dzięki wytrwałości udało mu się to osiągnąć.
Po kilku miesiącach trzeźwości zauważył, że jego umysł stał się bardziej klarowny, a świat nabrał barw. Poprawiła się pamięć, koncentracja i zdolność do podejmowania decyzji. Zniknęły wahania nastroju, a on sam zaczął osiągać sukcesy nie tylko w sporcie, ale także w pracy i biznesie. W 2018 roku założył swoją pierwszą firmę i awansował zawodowo.
Nowa tożsamość i wolność wyboru
Arek podkreśla, że kluczem do sukcesu była zmiana tożsamości – przestał postrzegać siebie jako osobę uzależnioną, a zaczął widzieć siebie jako wolnego człowieka, który sam decyduje o swoim życiu i zachowaniach. Dzięki temu zyskał pełną kontrolę nad emocjami i działaniami.
Dziś Arek nie tylko cieszy się życiem bez alkoholu, ale także pomaga innym osobom, zwłaszcza przedsiębiorcom, którzy zmagają się z podobnymi problemami. Uczy ich, jak poprzez neurolingwistyczne programowanie i zmianę schematów myślowych można uwolnić się od nałogów i osiągać lepsze rezultaty w życiu.
Wpływ środowiska i potrzeba zmiany otoczenia
W swojej historii Arek zwraca uwagę na ogromne znaczenie środowiska, w którym się przebywa. Jego dawni znajomi i wspólne imprezy były dla niego „triggerem” do picia. Dopiero zmiana miejsca zamieszkania i ograniczenie kontaktów z tym środowiskiem pozwoliły mu na realną zmianę.
Obecnie Arek otacza się ludźmi, z którymi rozmawia o rozwoju, biznesie, psychice i planach na przyszłość, a nie o dawnych imprezach i błędach. To nastawienie na przyszłość i kreację nowego życia jest dla niego kluczowe.
Podsumowanie i zachęta do działania
Arek Lewandowski podsumowuje swoją historię, podkreślając, że decyzja o rezygnacji z alkoholu była punktem zwrotnym, który pozwolił mu na pełne wykorzystanie swojego potencjału. Od ponad siedmiu lat żyje bez alkoholu i innych używek, co daje mu wolność, jasność umysłu i możliwość realizacji marzeń.
Na koniec Arek zachęca wszystkich, którzy mają problem z alkoholem lub chcą spróbować życia bez niego, do podjęcia wyzwania – choćby na trzy miesiące. Taka przerwa może przynieść znaczące zmiany i stać się początkiem nowej, lepszej drogi.
Jeśli czujesz, że alkohol lub inne używki utrudniają Ci życie, może warto podjąć wyzwanie i spróbować życia bez nich choćby przez trzy miesiące? Jak mówi Arek – to może być początek zupełnie nowej, lepszej drogi.

